sobota, 30 grudnia 2017

Żyjemy...


Nie było nas dokładnie pół roku...Chyba potrzebowałam trochę czasu żeby się zdystansować do wielu spraw...W każdym razie na pewno nie porzuciłam bloga bo za wiele on dla mnie znaczy i jest swoistym pamiętnikiem pisanym z myślą o Adusi...A że mamy końcówkę grudnia wrzucam trochę "świątecznych" zdjęć :) A wszystkim życzę - tak, wiem, jest 30 grudnia, Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2018!!!


Kupiła sobie jabłuszko brokatowe i na każdym zdjęciu musiało być :)





W tym roku na Wigilii mieliśmy moja mamę:)

Zdjęcie swiateczne mojego kolegi z pracy, który zawsze pięknie mi fotoszopuje twarz że aż się nie mogę nadziwić że to jeszcze ja:)



Sukienka z koronki kupiona w rozmiarze 9 lat ;)









Kartka swiateczna tajwanska i pisze tam ; "łaaa, iść do pracy, iść do szkoły? Wesołych świat? Tajwańczycy pomimo ozdów i całego zamieszania swiatecznego nie maja dnia wolnego 25 grudnia tylko normalnie ida do pracy a dzieci do szkoły...Gdy ja powiedziałam mojej szefowej ze 25 nie przyjdę ta się mnie zapytała czy musze brac wolne :(

Tegoroczna choinka zamiast czerni jest czerwona i ja uwielbiam :)








3 komentarze :

  1. Super źe jestescie. Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie jesteście! Wspaniale, że Mama była. Pomyślności w kolejnym roku dla całej Waszej Rodziny. Ale Ada urosła... Napisz o Niej, o sobie, o Was...
    Samych serdeczności Wam życzę,
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  3. To mieliscie bardzo mile Siweta! Wszystkiego co najlepsze w nowym roku!/Irina

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>