Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie w zdjęciach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie w zdjęciach. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Maj 2017 w zdjęciach

Po wielu miesiącach zastoju na blogu spowodowanych zapewne przeciążeniem systemu, jesienno-zimową depresją oraz wszelkimi niezidentyfikowanymi obniżaczami nastroju dostałam napadu weny tak że nie mogę przestać pisać...

Na Dzień Matki tradycyjnie daje się zamiast konwalii goździki...


sobota, 6 maja 2017

Marzec i kwiecień 2017

Niewiarygodne ale od ostatniego posta minęły prawie 3 miesiące!!!Ale w żadnym wypadku nie rezygnuję z bloga tylko więcej nas na instagramie chyba bo trochę szybciej i wygodniej wstawia się kolejne zdjęcia szalonego Adzika... A co u nas? U nas dobrze i nawet nie chce pisać że "stara bieda" bo jest dobrze- tak po prostu:)

 

niedziela, 6 listopada 2016

Październik 2016 w zdjęciach

Październik był bardzo udanym miesiącem! Oczywiście miałam kilka planów - niedoszło do ich realizacji ale nie bardzo się tym przejęłam i jak to się mówi zamierzam dalej ciągnąć to błotko...Mieliśmy dwa nadprogramowe dni  wolne od pracy- nagle związki zawodowe praktycznie nie działające na Tajwanie bardzo się aktywizowały i tak dodatkowo doszły nam dwa dni ( co prawda szkoły się nie liczą zatem ja musiałam iść do pracy - natomiast Adzik i tata Adusi siedzieli szczęśliwie w domu).
 

niedziela, 9 października 2016

Wrzesień w zdjęciach

Już dawno temu stwierdziłam że wrzesień jeśli nie jest moim ulubionym miesiącem to na pewno znajduje się w pierwszej trójce. To miesiąc moich urodzin (co prawda nie świętuję ich zupełnie, no ale fakt faktem-są!), pogoda staje się  wprost wymarzona ( i na Tajwanie i w Polsce - babie lato jest genialne w Polsce - bardzo kolorowe a na Tajwanie zaś cieplutkie), powrót do szkoły nigdy nie był dla mnie problemem nawet teraz- życie po prostu nabiera tempa a spadek temperatur sprawia że ma się więcej energii. No i moje ulubione tajwańskie święto księżyca, które zawsze wypada na wrzesień...Słowem jest to bardzo przyjemny miesiąc i szkoda że już się skończył...


środa, 31 sierpnia 2016

Sierpień 2016 w zdjęciach

Sierpień, kolejny miesiąc upałów, wakacji, lodów pochłanianych do bólu brzucha, sukienek na ramiączkach, arbuzów, nieśmiałych wizyt na molo, kawy mrożonej w ilościach ogromnych, dźwięku cykad, roztopionego asfaltu lepiącego się do klapek oraz szumu klimatyzacji...

 

piątek, 29 kwietnia 2016

Kwiecień 2016 w zdjęciach

Kwiecień się kończy a szkoda gdyż był on wyjątkowo przyjemny zapewne pod względem tego iz Adzik nie była chora aż cały miesiąc!!! Od kiedy poszła do przedszkola w sierpniu zeszłego roku taka sytuacja praktycznie nie miała miejsca...Adzik jako dziecko "needy" z dość dużymi potrzebami na codzień, w trakcie choroby staje się wręcz niemożliwa więc czuję się teraz trochę jak na wakacjach - no i temperatury skoczyły też do milutkich 28-30 stopni- żyć nie umierać :)



poniedziałek, 29 lutego 2016

Luty w zdjęciach

Jedyna taka okazja na 4 lata więc oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem czegoś 29 lutego :) no i niech będzie to post upamiętniający zdobycie Oskara przez Leo (swoją drogą czym będziemy się teraz fascynować przez Oskarami skoro Leo wreszcie zdobył jednego?) Bardzo dobrze się złożyło że akurat mamy dzień wolny na Tajwanie (28 lutego to dzień upamiętniający masakrę z 1947 roku a że akurat 28 lutego wypadło w tym roku w niedzielę, poniedziałek mamy w zamian wolny).
 
  

czwartek, 4 lutego 2016

Styczeń w zdjęciach

Co prawda nie było podsumowania z grudnia - było zdecydowanie za mało zdjęć (Adzik chory i nie w sosie) styczeń też nie należał do wyjątkowo udanych pod wieloma względami ale coś tam było i chyba w połączeniu z grudniem uda się stworzyć podsumowanie "miesięczne". Nie mogę w to uwierzyć że już mamy za sobą pierwszy miesiąc 2016. Poza tym kończy sie rok owcy i niedługo będziemy witać małpę:)



środa, 20 stycznia 2016

Podsumowanie roczne

Wielkimi krokami zbliżają się urodziny Adusi (mam nadzieję że skończę pisać przed czwartkiem) a ja staram się przypomnieć sobie ubiegły rok. Zdecydowanie nie był to łatwy rok dla Adusi - za dużo zmian jednak poradziła sobie z nimi bardzo dobrze i dziś jest szczęśliwą i bardzo rezolutną 3 letnią dziewczynką. 


środa, 4 listopada 2015

Październik 2015 w zdjęciach

Październik minął niespodziewanie szybko...Mieliśmy tu dwa tygodnie jesieni (chłodniej i pochmurnej ) oraz dwa tygodnie lata (temperatury powyżej 30 stopni) a teraz znów jest ciepło...Zdecydowanie miesiąc ten należał do szlifowania umiejętności samodzielnego siusiania przez Adusię...Różnie bywało no ale wyszliśmy na prostą. Adzik woła "siusiu":). (Eeeee, ale nie woła jeszcze tej drugiej rzeczy ;)
 
 

sobota, 3 października 2015

Wrzesień 2015 w zdjęciach

Mieliśmy bardzo przyjemny wrzesień :) Ogólnie od kiedy nie chodzę do szkoły wrzesień to mój ulubiony miesiąc. Miesiąc moich urodzin, mojego ulubionego Święta Księżyca, miesiąc gdy temperatury spadają do około 30 stopni a w ciągu nocy nawet niżej (po kilkumiesięcznych morderczych upałach nareszcie da się żyć) jak również miesiąc w którym aż się roi od Fashion Weeków (śledzę je z zapartym tchem) a w tym roku to właśnie we wrześniu (po dość ciężkim sierpniu) nareszcie odetchnęłam z ulgą gdyż Adusia chyba przyjęła się do przedszkola :)
 
 
 

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Sierpień w zdjęciach

Sierpień zaczął sie niezwykle intensywnie a końcówka niestety okazała się znacznie mniej intensywna i pomimo planów spędziłysmy je w domu gdyz choroba Adzika nam je pokrzyżowała...
Przede wszystkim przez pierwsze 4 dni sierpnia jeszcze zwiedzalismy co się da - były to ostatnie dni pobytu moich rodziców - później emocje sięgnęły zenitu gdyż Adzik musiał pożegnać się z babcią a zaraz potem pomaszerował do przedszkola...
 

wtorek, 7 kwietnia 2015

Marzec w zdjęciach

Nie było lutego, nie dałam rady :( No ale marca sobie nie odpuszczę pomimo że nie był on wybitnym miesiącem pod względem robienia zdjęć chociaż okazji nie brakowało...Potrzebuję nowego aparatu lub telefonu gdyz mój stary zupełnie odmówił posłuszeństwa... A wracając do podsumowania to nigdy nie lubię marca, pogoda jest nijaka, dłuży się on strasznie (deszcze mieliśmy paskudne), Adzik nie spał, kiepsko jadł, dokazywał okrutnie...I teraz się cieszę że jest już kwiecień :)

 

niedziela, 1 lutego 2015

Styczeń w zdjęciach

Nareszcie się skończył:)Przeglądałam zdjęcia i nie mogę w to uwierzyć ale praktycznie ich nie ma, no ale trudno się dziwić - cały styczeń byłam chora - mam fatalne wspomnienia...Nawet teraz nie do końca mogę sobie przypomniec jak to jest nie kaszleć, nie byc zakatarzonym czy po prostu dobrze się czuć...
 

wtorek, 20 stycznia 2015

Podsumowanie roczne

Jak to zwykle u mnie co wielokrotnie powtarzam uwielbiam wszelakie podsumowania i z radością, pomimo dość późnej pory, zabrałam się za podsumowanie ubiegłego roku Adusi...Zdecydowanie było lepiej...Tyle wyzwań, umiejętności, zmian w ciągu zaledwie 12 miesięcy że aż strach się bać co będzie dalej;)
 
Tak to właśnie ostatnimi czasy wygląda z rozkosznego bobasa wyrasta nam pannica z bardzo stanowczym własnym zdaniem...

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Listopad w zdjęciach

Dziwny mieliśmy listopad a wszystko to dzięki bardzo letniej pogodzie...Pamiętam że nawet sobie zapisałam że 1 listopada zostaliśmy "zmuszeni" do włączenia klimatyzacji na pół dnia bo upał był nieznośny...Jestem na Tajwanie już wiele lat i pierwszy raz chyba zdarzyły się tak wysokie temparatury utrzymujące się przez wiele dni...



niedziela, 5 października 2014

Wrzesień w zdjęciach

Na Tajwanie mamy już 5 październik ( w Polsce jeszcze 4) no ale lepiej późno niż wcale tym bardziej że bardzo lubię te miesięczne podsumowania...Tym razem ubogo nie tylko jeśli chodzi o tekst ale także o zdjęcia...Praca pochłonęła mnie do tego stopnia że nie jestem w stanie nic poza nią zrobić:( Oczywiście nadrabiam częściowo podczas weekendów ale zmęczenie z całego tygodnia daje znać i mam o wiele mniej sił na cokolwiek...A w skrócie to tak : wrześniowe szaleństwo szkolne, nowa praca, męczące upały w dalszym ciągu, tęsknota Adusi za mną i moja za nią...


wtorek, 2 września 2014

2 lata bloga

Dokładnie 2 lata temu z myślą o rodzinie przebywającej w odległej ojczyźnie :) założyłam bloga o tematyce jakże miłej sercu każdej matki - dziecku...Blog miał być dla rodziny ale tak naprawdę stał się czasami jedynym powiernikiem moim matczynych rozterek...(Niestety nie mam z kim się nimi dzielić na codzień)...
 
 

niedziela, 3 sierpnia 2014

Lipiec w zdjęciach

Kolejny upalny miesiąc za nami...Jeszcze tylko 2, 3 miesiące i będzie czym oddychać:) A ja bynajmniej nie należę do osób lubiących zimę -  po prostu nie lubię jak warunki pogodowe ograniczają mnie przez tak długi czas (na zewnątrz jest za gorąco żeby cokolwiek zrobić, tym bardziej z małym dzieckiem).
 

czwartek, 3 lipca 2014

Czerwiec w zdjęciach

Co prawda mamy już lipiec niestety z przyczyn niezależnych nie dałam rady ( a obiecałam sobie że radę dam) wcześniej się zebrać z przeglądem miesięcznym...Czerwiec nieciekawy był niestety...Najpierw zachorował mąż teraz trochę ja ( choroby ciut poważniejsze niż grypa niestety) sytuacja taka trochę jak przysłowiowe- " jak nie urok to sraczka"...Wygląda też na to że nasz opracowany do perfekcji grafik też ulegnie zmianom...
 
Dominowały emocje sportowe:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>