poniedziałek, 1 grudnia 2014

Listopad w zdjęciach

Dziwny mieliśmy listopad a wszystko to dzięki bardzo letniej pogodzie...Pamiętam że nawet sobie zapisałam że 1 listopada zostaliśmy "zmuszeni" do włączenia klimatyzacji na pół dnia bo upał był nieznośny...Jestem na Tajwanie już wiele lat i pierwszy raz chyba zdarzyły się tak wysokie temparatury utrzymujące się przez wiele dni...


















 














 






 
A co u nas? Kończy się powoli nasz drugi wspólnie spędzony z Adusią rok i jestem pełna optymizmu na przyszłość...Powoli się już przyzwyczaiłam do 13 godzinnego dnia spędzonego bez Adusi (Adusia znosi to coraz gorzej niestety bo na moje powroty z dziecka pogodnego i radosnego jakim jest w ciągu dnia przeistacza się w płaczliwe, drażliwe i nieodstępujące mnie na krok nieszczęśliwe maleństwo). Powoli też zaczynam robić plany na przyszłość choć bardzo ostrożnie bo wiem że wszystko może znowu się zawalić...No i czekam na święta, urodziny Adzika i Chiński Nowy Rok :)

2 komentarze :

  1. Cudna jest :))) Piekne ma zdjecie z tata jak spia :)) M.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>