niedziela, 30 grudnia 2012

Donoszona ciąża:)

Ogólnie za ciążę donoszoną uznaje się ciążę po zakończeniu 37 tygodnia (niektórzy uważają że po zakończeniu 36). Ja dziś właśnie kończę 37 tydzień i od jutra oficjalnie moja ciąża będzie donoszona. Muszę przyznać że spadł mi wielki ciężar z serca.
 

Dziś w roli głównej kwiaty w toalecie damskiej w mojej klinice:)


 Od początku byłam straszona przedwczesnym porodem, a to że dziecko zagnieździło się za nisko, a to że pracuję i często bywam zmęczona a to że główka jest bardzo nisko, a to że mam skurcze już w 30 tygodniu, a to że za bardzo tyję i na pewno ma cukrzycę więc poród będzie wcześniejszy...Generalnie mówiąc przed całą ciążę miałam tysiące powodów do zmartwień. Zupełnie niepotrzebnie (Adzik się jeszcze nie urodziła więc odpukać w niemalowane) się martwiłam jak się okazuje, następnym razem będę mądrzejsza i zaufam intuicji:)



Dziś jak zwykle ostatnimi czasy w niedzielę odbyła się moja cotygodniowa wizyta lekarska. Wszystko w porządku, serducho Adriany bije jak dzwon, moje ciśnienie w normie 120/70, ważę już 62 i pół kilo (dzięki diecie bananowej). Przy badaniu USG lekarka zauważyła że Adzik mocno podrósł i przytył- mamy już 3164 gramy i oficjalnie waga ta jest odpowiednia do wyjścia (coś mi się wydaje że jednak te pomiary wagi z USG są bardzo nierzetelne- tydzień temu rzekomo było 2583 gr, 2 tygodnie temu zaś 2504 gram- czyli w jednym tygodniu waga wzrosła tylko o 70 gramów a w kolejnym aż prawie o 600 gramów...Na zdrowy chłopski rozum coś jest nie tak...). Teraz tylko czekamy na akcję...Ja stawiam na Trzech Króli, a jeśli Adzik dalej nie będzie miała zamiaru wyjść trzeba będzie ją sprowokować:)
 

 
Wyprasowałam w końcu pościel do łóżeczka i starałam się zrobić zdjęcia aczkolwiek w świetle sztucznym kolory nie wyszły jak w rzeczywistości i zamiast bieli mamy żółty. Nie jestem zadowolona z jakości pościeli i na drugi raz jak nie dotknę to nie kupię...
 
 

Edycja: Zdjęcie zrobione rano i trochę pod światło ale bardziej oddaje naturalne kolory...Nie jest już tak żółto:)


 
Muszę jeszcze tylko zamówić karuzelę z lampką do łóżeczka i wszystko gotowe:)
 
Chicco, karuzela Magic Stars


Jest lampka nocna, wizualizacja na sufit, pilot, automatyczne włączanie muzyki gdy dziecko płacze...
Teraz tylko czeka mnie zakup chusty elastycznej do owijania maluszka na początku (no i nauka owijania), zakup soli fizjologicznej, pieluch, jakiegoś kremiku do buźki z filtrem- bo zupełnie zapomniałam o ochronie przeciwsłonecznej, czegoś do czyszczenia noska i ciepłej czapeczki na wyjście ze szpitala...No i muszę skończyć pakowanie torby bo coś mi nie idzie ostatnio i pewnie znając życie dopiero jak dostanę skurczów to będę latała jak oszalała po mieszkaniu w poszukiwaniu ostatnich pozycji z listy (oczywiście już bardzo dawno temu zrobiłam listę co spakować do szpitala)...A teraz czekamy...




 

8 komentarzy :

  1. Gratuluję donoszonej ciąży! ;-) Jeszcze 2 dni i jesteśmy w 2013! Nie chcę zapeszać, ale wygląda na to, że obie dotrwamy ;-) Pościel w łóżeczku bardzo ładna - widzę, że kolejny punkt programu zrealizowany ;-) Faktycznie trochę dziwna sprawa z tymi wskazaniami wagi na usg - myślę, że na pewno Ada waży już ponad 3 kilo, a ile dokładnie to okaże się niedługo. Z tą torbą to się lepiej pośpiesz, żebyś faktycznie już ze skurczami nie musiała gorączkowo jej dopakowywać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zostalo 10 godzin:) więc szanse że urodzimy w 2012 są raczej niewielkie:)z torbą się pośpieszę ale czekam na wenę:)

      Usuń
  2. Usg pod koniec ciazy nie jest precyzyjne. Mi w 39 tc wychodzilo ponad 4 kg a synek urodzil sie z waga 3250

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na ostatnim usg (w czwartek) wyszło 3174g ;))))
    a ciąża donoszona była tydzień temu, przynajmniej wg teorii jakie ja znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas liczą od zakończenia 37...nie mówili ci że dzieciaczek waży za dużo...mi kazali przystopowac z jedzeniem hahaa

      Usuń
  4. U mnie, na USG na początku 38 tyg. wychodziło, że synek ma 3100, urodziłam 2 tyg. później maluszka z wagą 3120:) lekarz mi mówił, ze różnice między USG a stanem faktycznym oscylują w granicach 200 gr, ale życie często pokazuje, że mogą być to również większe liczby. Pozdrawiam i na Nowy Rok życzę szczęśliwego rozwiązania oraz zdrowia mamie i córeczce! Karina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za życzenia...a co do wagi to jakby zostało na 3100 to bym się cieszyła bardzo bo to tak w sam raz:)okaże się już niedługo mam nadzieję;)

      Usuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>