wtorek, 28 stycznia 2014

Pewien styczniowy weekend gdy Ada zgubiła buta

Za sprawą pięknej pogody oraz nowych zabawek mieliśmy dość aktywny weekend...Adzik szkoliła swoje umiejętności chodzenia na rowerku oraz popychając urodzinowy prezent- wózek, ja biegałam za nią gdyż dość często jednak ląduje na podłodze a tata w tym rozgardiaszu starał się choć chwilkę przespać co niestety okazało się nie takie łatwe...
 







 



Pogoda w sobotę była cudowna (24 stopnie w cieniu ale odczuwuwalnie około 20) a tata cierpiący na chroniczną bezsenność zdecydował że będzie nam towarzyszyć więc pierwszy raz od niepamiętnych czasów (wrzesień chyba) wybraliśmy się całą trójką na spacer...Dzikie tłumy tajwańczyków również zresztą dzielnie dotrzymywali nam kroku ale ogółem było bardzo miło...Tata nawet uśmiechnął się kilka razy czym pobił swój osobisty rekord chyba (tata jest osobą dosyć ponurą).










 



Z rzeczy godnych zapamiętania jest fakt zgubienia bucika przez Adrianę, nie wiem jak, gdzie i kiedy ale do domu wróciliśmy z jednym butem...A to była nasza jedyna para:) Teraz zostaliśmy bez butów hehe:)
 

 

16 komentarzy :

  1. jak przyjemnie się patrzy na taką rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Adusia jest poprostu cudna! Milo sie patrzy na wasza rodzinke./Irina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zdjecia ze spacerku, oby takie wyjscia zdarzaly sie Wam jak najczesciej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety do tez pory (marzec ) nic takiego nie miało miejsca:) z winy obrażalskiego męża;)

      Usuń
  4. Ada pięknieje z dnia na dzień jeśli to w ogóle możliwe:)
    Dziewczyneczka z Niej!
    Więcej wspólnych spacerów i pokonywania bezsenności Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adzik się zmienia poważnieje:) a spacery to chyba kiedyś w przyszłości niestety...

      Usuń
  5. Kurczę, tak bardzo lubię tego bloga:) Jest pierwszym blogiem, który zaczęłam czytać będąc jeszcze w ciąży a teraz moja córcia ma już 8 miesięcy. Super w nim jest to, że jest taki "normalny" a nie lukrowany, cukierkowy i wystylizowany jak bardzo duża część blogów tylko taki prawdziwy i bije od niego ciepło:) Pozdrawiam Was gorąco.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hey super ze blog się podoba ja opisuje w nim dużą cześć mojego niestety nielukrowanego życia dlatego czasem tu tak posępnie - no ale Adzik jak się uśmiechnie to znikają wszystkie problemy...dziękuję za komentarz i równie gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  6. ja rowniez uwielbiam tego bloga!! :) zaczelam go czytac, jak bylam jeszcze w ciazy (jakos wpadlam na niego calkiem przypadkowo) no i przeczytalam go od deski do deski chyba w 2 dni... a teraz jestem mama 9 miesiecznej dziewczynki i prawie codziennie tu wchodze sprawdzajac, czy jest cos nowego ;)...pozdrowienia dla pieknej rodzinki !! // JUSTYNA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety praca i bycie z Adusią non-stop wymaga dużej uwagi i nie mam już tak wiele czasu na pisanie czegokolwiek...ciesze się że komuś się jedak podoba to co piszę a zazwyczaj narzekam:) cóż ten typ tak ma;) pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Fajniutki spacer. czy to tam w pudle, to robaki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślimaki chyba - ale pyszne uwielbiam;)

      Usuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>