piątek, 25 grudnia 2015

35 miesięcy (Świątecznie)

Na wstępie chciałabym Wam Kochani czytelnicy złożyć życzenia świąteczne...Niech Święta będą okazją do poświętowania, spotkania się i pośmiania z rodziną i przyjaciółmi przy świątecznym stole, niech będą to niezapomniane chwile...Wesołych, spokojnych i bezstresowych Świąt!!!
 
 

 
Tylko 20 kilka dni dzieli nas od trzecich urodzin Adusi i jest to przedostatni przegląd pisany przeze mnie.  Cieszę się że mi się udało i pomimo niesprzyjających warunków dałam radę i mam 35 miesięcznych podsumowań, które powinnam i napewno tak zrobię, wydrukować, oprawić i poczekać aż Adusia dorosnie żeby sama poczytała o sobie...


 


 

Adusia była 3 tygodnie temu na bilansie i zaległych szczepieniach ( podstawowe szczepienia np 5w1 są na Tajwanie pokrywane z ubezpieczenia zdrowotnego, jednak przez około rok czasu nie było szczepionek na które Adzik miał być zaszczepiony więc kiedy się pojawiły Adusia dostała ich trochę za dużo w tym samym czasie, spowodowało to wysoką gorączkę oraz infekcję...).
 
 
Ja niestety na bilansie z Adzikiem nie byłam a szkoda bo chyba bym bardziej dopilnowała żeby coś zostało sprawdzone, wzrok chociażby czy zęby...Zważyli ją -15 kilo i zmierzyli - 97 cm czyli nie jest źle Adzik zdecydowanie jest duży w porównaniu do innych dzieci tajwańskich...
 
 
Ostatni miesiąc był ciężki, nie pamiętam już kiedy mieliśmy tak mało okazji do śmiechu, Adusia po tym nieszczęsnym szczepieniu się rozchorowała tak jakoś dziwnie niby grypa ale dziecko było bardzo przestraszone, nieswoje, zaczęło płakać przy pożegnaniach w przedszkolu, zdarzyło się kilka razy że od 9 do 17 nie tknęła nic w przedszkolu...No i zaczęły się te zaparcia, to znaczy one wcześniej już się pojawiły jednak Adzik jeszcze się nie bał robić kupki...Strach przyszedł tym razem...
 
 
Już wiem chyba co spowodowało te zaparcia...Antybiotyki przepisywane bez osłonek...I moja własna głupota bo przecież nie mogę winić tajwańczyków bo dla nich to normalne że lekarz przepisuje leki a nie mówi że da antybiotyki, generalnie lekarze nie mówią nic o tym co przepiszą a może nie każdy by chciał być faszerowany antbiotykami gdy tylko pojawi się przeziębienie...No szkoda że się nie dopytałam i sama nie zaczęłam podawać Adzie jakiś probiotyków...Teraz Adzik znów chory jednak tym razem poprosiłam o osłonki...Dostałam magnez....Hmmm...
 
 

8 komentarzy :

  1. Polecam zwykłe naturalne jogurty jako osłonkę na brzuszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas braki w jogurtach są zatrważające jest kilka rodzajów ale maja jakiś posmak waniliowy i adusi ich nie tknie jest tylko jeden rodzaj który lubi :( i to nie zawsze

      Usuń
  2. Pieknie!!!
    Uwielbiam te biel u Was. Wesolych Swiat.
    Zdrowia dla Ady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) ja tez zawsze uwielbiam biel

      Usuń
  3. Pieknie!!!
    Uwielbiam te biel u Was. Wesolych Swiat.
    Zdrowia dla Ady.

    OdpowiedzUsuń
  4. my również borykamy się z zaparciami nawykowymi od prawie roku po podaniu złego antybiotyku. maja brała osłonowe leki, ale to nie pomogło. no i się zaczęło. rboiłam kupę raz na tydzień z wrzaskiem okropnym, cofała ją z powrotem. podawaliśmy letrox. teraz jest lepiej tzn. kupa jest co drugi dzien, ale ciagle z płaczem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie letrox tylko forlax- ciągle mylą mi się nazwy

      Usuń
    2. Niestety bezsilność i cała gama innych uczuć jak nie można pomoc dziecku jest straszna... Zaparcia nawykowe potrafią wyssać z całej rodziny energię s po zrobieniu kupki jest szał radości u nas... Płacze wstrzymywanie chodzenie na paluszkach... Forlax zapytam mamę czy by mi nie przesłała

      Usuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>