czwartek, 4 lutego 2016

Styczeń w zdjęciach

Co prawda nie było podsumowania z grudnia - było zdecydowanie za mało zdjęć (Adzik chory i nie w sosie) styczeń też nie należał do wyjątkowo udanych pod wieloma względami ale coś tam było i chyba w połączeniu z grudniem uda się stworzyć podsumowanie "miesięczne". Nie mogę w to uwierzyć że już mamy za sobą pierwszy miesiąc 2016. Poza tym kończy sie rok owcy i niedługo będziemy witać małpę:)







Emily i jej cudny sweter Gap

Michael ma nową fryzurę

Kocham że w zimie nadal kwitna kwaitki


Karuzela 

Nowe buty w "Elsę"



 Zimowe miesiące zawsze strasznie mi się ciągną i czekam tylko do wiosny, która tutaj trwa tylko kilka tygodni ( o ile mamy szczęście). Zima jest smutna, mokra, wilgotna i zimna. (To taka polska jeseiń w najgorszym wydaniu). 
Renifer

Szopka ze szpitala

Impreza bożonarodzeniowa

Wieniec który robiłam przez miesiąc




W styczniu emocje po okresie świątecznym opadły i powoli zaczęła się kolejna gorączka świąteczna czyli okres przygotowań poprzedzających Chiński Nowy Rok.

Chyba zaczne znów robić selfie w łazienkach


Matcha plus czerwona fasola 



Moja Lily


 Skończył się też pierwszy semestr Adusi, przyniosła kopę podręczników, które nie wiem czy zostawić czy wywalić. Poza tym mieliśmy aż prawie 3 tygodniową przerwę w której Adzik nie była chora (teraz znów od ponad tygodnia jest na lekarstwach). Zaczęła ponownie jeść ryby (teraz chora znów nie chce o nich słyszeć)  i trochę się ruszyło w sprawach brzuszkowych (błonnik do nas dotarł po 4 tygodniach podróży i strasznie się rozczarowałam bo miał być bezsmakowy i bezzapachowy- i okazało się że jest kolor słomkowy i bardzo mocno wyczywalny zapach i smak...Ada go nie znosi i szczerze mówiąc ja też nie przepadam).







Kocham ten blok :)


Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>