sobota, 8 marca 2014

Dzień kobiet po tajwańsku

Dziś obchodzimy międzynarodowe święto Dnia Kobiet, no ale międzynarodowe to chyba tylko w cudzysłowiu:) Na Tajwanie (ręki sobie nie dam uciąć ale jestem prawie pewna na 90%) większa część społeczeństwa w ogóle nie wie że dziś jest ten dzień, a co najgorsze większa część społeczeństwa w ogóle nie czuje potrzeby obchodzenia tego święta...No przecież w maju jest Dzień Matki;)



Smutne trochę jest postrzeganie kobiety w Azji, oczywiście czasy się zmieniają, kobiety tajwańskie pełnią już nie tylko role matek i żon ale jednak daleko im do pozycji kobiety na Zachodzie...Kobietom nie ustępuje się miejsca w autobusie, nie przepuszcza w dzwiach, nie prawi komplementów, nie daje się taryfy ulgowej...
 
 
Zawsze odnoszę wrażenie że można tu być tylko albo pożądaną przez wszystkich nastolatką w uroczym mundurku szkolnym, albo zaniedbaną i zupełnie nie zwracająca uwagi na swój wygląd zabieganą mamą, lub starajacą się za wszelką cenę odmłodzić babcią...
 
Zdjęcia pochodzą z 15 stycznia ale nie dałam rady zrobić nic nowego pomimo planów:(
Mój status na Tajwanie jest jeszcze inny- jestem obcokrajowcem, białą twarzą na którą można się dowolnie patrzeć wręcz gapić bez cienia zakłopotania lub czystej ludzkiej przyzwoitości...W żadnym wypadku nie jestem kobietą...Trochę to smutne, czasem czuję że spędzam moje najlepsze lata w takim zupełnie bezpłuciowym otoczeniu.
 
 No ale przechodząc do konkretów naszego dzisiejszego świętowania to niestety oboje z mężem coś się pochorowaliśmy- nie wiem grypa żołądkowa czy jakiś wirus...Adusia jest zdrowa jak ryba i bardzo aktywna a ja niestety sił nie mam na nic...Oby dotrwać do północy...

 
Wszystkim kobietom, tym małym i dużym życzę udanego świętowania i niech każdy dzień będzie dla Was Dniem Kobiet:)

 

11 komentarzy :

  1. A twoj mąż obchodzi to święto? To smutne jak kobiety różnie są postrzegane w roznych czesciach świata. Czytałam wczoraj tekst pana taty na makoweczkach i tak teraz myślę ze to co on napisał byłoby dziwactwem np na Tajwanie

    OdpowiedzUsuń
  2. mąż właśnie się dowiedział że takie swieto istnieje:) dostał instrukcje co i jak ale niestety choroba pokrzyzowala mu plany- cóż co się odwlecze...w przyszłym roku mu przypomnę wraz z listą prezentów (obowiązkowy goździk) dla mnie i Młodej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna pannica, a ten kwiat zabójczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. adzie też się kwiat podobał chciała go zjeść:)

      Usuń
  4. Adusia wyglada bosko jak zawsze :) W Grecji to swieto niby jest no ale w kalenrarzu greckich mężczyzn juz nie bardzo. Smutne to że tak mało sie docenia kobiety a my tak wiele robimy. https://www.youtube.com/watch?v=YeAjOimUHOU Polecem ten filmik a moze go juz widziałaś. Piekne historie. A nie myślałaś o powrocie do Polski razem z rodzinką? Ja ta kwestie właśnie rozważam. Pozdrawiamy z Grecji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie ada jest mała wiec nie mysle o powrocie no ale jak porosnie nie wiem jak to bedzie ze szkolą więc niewykluczone...tylko że wtedy wrócimy tylko we dwie:(

      Usuń
  5. Akurat ponoć na zachodzie wcale się nie ustępuje kobietom miejsca nigdzie (Holandia, Niemcy), szarmanckie przepuszczanie w drzwiach i całowanie po rękach to można powiedzieć rodzimy obyczaj (i rosyjski). Szczerze powiedziawszy niespecjalnie mi zależy na przywilejach tego typu, raczej traktowaniu kobiety z szacunkiem cały czas, a nie tylko gdy się czegoś od niej chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak jest różnica w traktowaniu kobiet tu w azji i nie chodzi tylko o gesty jest to odczuwalne jako "kobieta powinna isc 2 kroki za mezczyzna"

      Usuń
  6. o żesz... jaka ona już duża i piękna.. buziaki ślemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy za buziaki:) pozdrawiamy:)

      Usuń
  7. Bardzo mnie ciekawia twoje pierwsze wrażenia, zaraz po przyjeździe. To musiał być kosmos...

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>