niedziela, 3 sierpnia 2014

Lipiec w zdjęciach

Kolejny upalny miesiąc za nami...Jeszcze tylko 2, 3 miesiące i będzie czym oddychać:) A ja bynajmniej nie należę do osób lubiących zimę -  po prostu nie lubię jak warunki pogodowe ograniczają mnie przez tak długi czas (na zewnątrz jest za gorąco żeby cokolwiek zrobić, tym bardziej z małym dzieckiem).
 

Lipiec minął w atmosferze bardzo wakacyjnej a wszystko za sprawą niepracującego taty oraz mojego wakacyjnego grafiku, pozwalającego ma na poroty do domu już po 19 ;). Odpoczywaliśmy dużo, jedli za co najmniej czworo, ja dorobiłam się oponki na brzuchu za sprawą delektowania się piwem (na Tajwanie pojawiło się wiele piw z różnych zakątków świata)...Mam nadzieję że sierpień będzie wyglądał podobnie:) 
 



Jeden z wypadów nad morze


Wystawa Hello Kitty


Zakochałam się  czarno-białych zdjęciach a te serduszka to nie wiem skąd i jak:)


Był tajfun i było wolne od pracy


Adzik widziała konia po raz pierwszy :)

 

Ulubione:)


Fisz and czips czyli stare dobre angielskie jedzenie...

Kakao z posypką śni mi się po nocach

Odwiedziny u Cioci Uli:)

Osiemnastka:)

Plażowanie po tajwańsku czyli w ubraniach


Festiwal filmowy i polskie akcenty:)

Prezenty od uczniów:)
 

Miętowo-czekoladowe:)

Świątynia z muszelek:)


Fotoszop roku ;) Ady prawie nie widać...


Adzik na wolności:)
 
Świątynia była nadzwyczajna ale zdjęć praktycznie nie mamy:(


2 komentarze :

  1. Najlepsze to z "królestwo za konia" :P Cudowne jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta świątynie jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>