wtorek, 14 października 2014

Święto narodowe

Co prawda 10 października minął już trochę temu ale będąc na fali narodowej gorączki (Tajwan pomimo że bardzo nie chce mnie za obywatela jest w tej chwili już moim drugim państwem) poświęcę kilka chwil żeby podzielić się spostrzeżeniami o złośliwości rzeczy martwych...



 
Dziś jest święto narodowe Tajwanu...Mamy wolne od pracy i jakaś połowa Tajwańczyków jest zadowolona i odpoczywa (reszta pracuje w tym dzieci i nauczyciele chociaż jest święto państwowe i jest zakaz pracy no ale kto by się tym przejmował wszak show must go on)...
 

 
Jest jakaś tam defilada, są przemówienia w telewizji, prezydent Ma wraz z małżonką są pod ścisłą obserwacją (prezydent to straszny pantoflarz i panicznie wręcz boi się swojej żony, która kilka razy juz wywołała niemały skandal obrażajac się czy puszczając focha na wizji tak że dyskutowano o tym jeszcze przez kilka tygodni )...a ja jestem zbulwersowana pogodą, która jak na złość się popsuła, psując nam jednocześnie plany spędzenia wesoło czasu nad morzem "pływając z delfinami" ...Cóż plany zostały zmienione, morze zmieniłam na jezioro Księżycowo- Słoneczne (piękna nazwa 日月潭) no ale niesmak pozostał...
 
 
 
Aha, 10 października wypadają tez urodziny mojego brata...Eh, jeszcze dwudzieste któreś...Sto lat zatem i niech spełnią się wszystkie marzenia...



 

8 komentarzy :

  1. Jaka fajna z niej czarnulka i jak się pod pasowała do napis kolorkami :)pozdrawiam
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze staram sie dopasowywac no alenie zawsze mi wychodzi :)pozdrawiam równiez :)

      Usuń
  2. Ale masz śliczną córcie :) Pozdrawiam z DE

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>