wtorek, 17 stycznia 2017

Podsumowanie trzeciego roku życia

Nie wiem czy dam radę zrobić rzetelne podsumowanie( mózg troszkę mam spowolniony niedospaniem - Adusia często się ostatnio wybudza a jak jak nie pospię chociaż ze 3 godziny bez przerw to jestem trochę nie do życia...) trzeciego roku życia Adzika ale się postaram i głownie patrząc na zdjęcia - a tych jest tysiące więc bez problemu będę w stanie przywołać ubiegły rok...
 



Mysle że nie było aż tak wielkiej zauważalnej zmiany jak w przypadku 2 roku życia- wtedy najważniejsza zmianą było chyba samodzielne mówienie...Teraz chyba największą zmianą była szeroko pojeta samodzielność- czyli "ja sama" oraz stanowczość w podejmowaniu decyzji, nieliczenie się ze zdaniem rodziców oraz humorki...Brzmi to nie szczególnie ale powoli poznajemy charakter naszego dziecka i  na pewno będzie to osoba dość szczególna....



 
Trudne momenty? Mało. Kilka chorób, jedna poważniejsza(enterowirus), kryzys kupkowy zażegnany, trauma przedszkolna odeszła  i jak dotąd nie często się pokazuje(jeszcze zdarza jej się popłakiwać ale i z niecierpliwością czeka na weekend), sporadycznie raz dziennie :) ataki złości i płacze oraz wybuchy nieposkromionej radości ale generalnie chyba w tym roku "powiało nudą":)
 


 
Szczególne momenty? Adusia jedząca pierwszy raz lody w lecie, Adzik stojący po kilkanaście minut w oczekiwaniu na ulubioną chuśtawkę, Adusia naśladująca mnie i mówiąca "O, Jezu", Adzik serwujący ciętymi ripostami w dialogu z tatą, Adusia biegnąca w nocy ze swojego pokoju na nasze lóżko, Adzik i jej obsesja na punkcie kotów, Adusia biegająca za ptakami bo chce je pogłaskać, Adusia pokazująca każdej napotkanej osobie swoją maskotkę Minnie Mouse, Adzik uwielbiająca naszą choinkę i jej nieszczęśliwa mina na widok nas składających ją...
 


 
 
Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność a każdy taki moment jest szczególny i niezapomniany...Trochę mi szkoda że ta mała 2 czy 3 letnia dziewczynka już urosła, nie wróci i wygląda na 5-cio latkę:( Ale takie jest życie, muszę chyba więcej korzystać z okazji, które mi zostały żeby więcej ją nosić na rękach, całowć i przytulać ile wlezie bo jeszcze mam na to siłę oraz Adzik łaskawie mi na to pozwala :)


 

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>