wtorek, 18 czerwca 2013

Obracamy się!!!

Nareszcie!!! Obracamy się! To znaczy Adunia się obraca z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki a to wszystko od sobotniej nocy (bo niestety dalej nie śpi w nocy najlepiej).
 
 
 
 Oj naprawdę dzieje się dużo- zabawy ze stópkami, czołganie się i teraz obracanie...Adrianka szaleje na kocu i trudno ją teraz zostawić samą bo potrafi już sama zmienić miejsce położenia tak że kilka razy znalazła się na podłodze dość daleko od koca...
 

 
Korzystamy też z 5 minutowej odległości od morza i molo...Jest prawie jak na wakacjach:)
 
 
A z nowości wprawadziliśmy na wielką "prośbę" taty nowy rozkład dnia czyli nie jest jak wcześniej że wybudzaliśmy Adę o stałych porach tylko teraz pozwalamy jej spać do woli...
 

 
 
Dziś spała od 4 rano do 12.30 po południu ( z jedną przerwą na karmienie) potem padła koło 15 i spała do 17...I wieczorem od około 20.45 do 22...Teraz jest już prawie 1 w nocy i a Adusia jeszcze nie śpi...
 
 
 
Nie jestem przekonana co do słuszności takiego postępowania no ale być może się mylę i ograniczanie snu w dzień nie sprawdza się w przypadku Ady...
 
Uwielbiam minkę Adusi na tym zdjęciu, które niestety jakoże robione gdzieś nad ranem jest fatalnej jakości
 

26 komentarzy :

  1. ojej co wy macie z tymi nockami...
    Adunia słodziara jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? od poczatku Adzik nie był śpiochem ale teraz to już masakra:(

      Usuń
  2. Jaka ona sliczna. Jak teraz Ci sie wydaje, ze Adrianka jest aktywna to poczekaj jeszcze kilka miesiecy i sie sama przekonasz, ze to to bylo nic. Ja teraz musze miec doslownie oczy dookola glowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się nie mogę doczekać- ale wiem że nie będzie łatwo- nabiega się człowiek:)

      Usuń
  3. slodka niunka:) wspoczuje wam tych nocek. mam nadzieje, ze sen Adusi niedlugo sie unormuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już czekam 5 miesięcy:( i powoli tracę nadzieję...niestety jak wyczytałam w internecie inni rodzice też mają takie problemy i nie przechodzą one po kilku miesiącach tylko potrafią ciągnąć się latami:(

      Usuń
  4. Gratuluję tego przekręcania! Marcelina próbuje usilnie, ale jeszcze jej nie wychodzi bo ręką sama sobie blokuje przewrót z brzucha na plecy...Więc na razie jej kibicujemy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      my długo ćwiczyłyśmy i w końcu się udało ale rzeczywiście dalej czasem rączka się zapląta i obrót nie wychodzi potem Adzik strasznie się złości:)

      Usuń
  5. Adzik coraz bardziej podobna do mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)super- bo ja niestety nie widzę podobieństwa zawsze mi się wydaje że jest podobna do taty:)

      Usuń
  6. Ależ ona słodsza z dnia na dzień się robi!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę znaleźć na szybko maila do ciebie
    przeglądam twojego bloga i widzę, że masz fotelik maxi cosi
    sprawdz te informacje
    http://www.maxicosi.pl/pl-pl/service/news/sabelt-citi-sps-buckle.aspx

    pozdrawiam martahadamek@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój maxi cosi jest starszy na szczęście...dziękuję za info:)

      Usuń
  8. według mnie mała ma nie ustabilizowany tryb życia i z tego wasze problemy....nie dziw sie ze mała o 1 czy drugiej w nocy nie spi skoro rano spi do godziny 12.30 i ma jeszcze drzemki w ciagu dnia...moim zdaniem macie kiepski schemat działania...ale mam tez wrażenie, że to mąż ma wiekszy problem z systematycznością dziecko powinno wstawać rano, mieć czas na aktywność ,drzemkę... i o stałej porze kapiel i sen, max to 21.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczęści niestety muszę się zgodzić:(
      rzeczywiście tryb życia jest nieustabilizowany a wieczorem mała czeka na mnie do 22 aż wrócę z pracy...sen o 21 nie bardzo się uda chociażby ze względu na charakter wyspiarskiego usposobienia tajwańczyków tu zycie zaczyna się wieczorem i 21 to jeszcze ciut za wcześnie...muszę popracować nad grafikiem i przekonać tatę że tak trzeba...

      Usuń
  9. Dopiero odkryłam Twój blog, przyjemnie się go czyta, muszę nadrobić zaległości w czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) niestety nie mam za duzo czasu obecnie na nowe wpisy...mam nadzieję ze może się to zmieni wkrótce...

      Usuń
  10. Brawo dla Aduni:)

    Ona taka piękna jest na tych zdjęciach oraz taka grzeczna, że aż nie chce mi sięw ierzyć, że spać po nocach Wam nie daje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no adzik ma fajne momenty ze jest grzeczna i taka fajna...bawi się śmieje gaworzy ćwiczy obserwuje...ale ze snem jest kiepsko:( może to przez zęby?

      Usuń
  11. Z rytmem dnia zawsze są na początku problemy. Moja w pewnym momencie jak zaczęła zasypiać o 19 to budziła się o 4. Zabijało to nas. Parę razy ją wybudziliśmy ok.22 i daliśmy jeść - pospała do 6. Ale to był drobny manewr, bo zawsze spała tyle ile chciała. Nie ma sensu wybudzać dziecka z zegarkiem w ręku, o ile nie ma problemów z wagą. Przyjdzie czas, że się nauczy. Natomiast kolejność pewnych spraw, rodzaj rytuałów - ponoć to bardzo ważne. Byłam raczej sceptycznie nastawiona do tej teorii, ale okazuje się że dziecko samo wypracowuje rytm, tylko trzeba je uważnie obserwować i coś dodawać od siebie. Byleby mała wiedziała, co ją czeka. Ale każde dziecko jest inne. Większość maluchów zasypia o 19-20 i śpi do 6. Moja zasypia 22-23 i śpi do 8-9 (czasem w nocy zawoła o smoczek, ale nie raczej przez sen). I guzik mnie obchodzi, że większość ma inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiele bym dała żeby mała zasypiała koło 23...coś jej się poprzestawiało z tymi godzinami snu...a rytuał niestety nie łatwo wypracować bo 2 osoby się zajmują dzieckiem ja i maz a on niestety nie chce współpracować bo w jego mniemaniu dziecku trzeba dac swobodę i tyle...muszę być bardziej stanowcza chyba...

      Usuń
  12. Ja z pierwszym dzieckiem tez tak mialam ze dziecko chodzilo pozno spac w nocy I budzilo sie bardzo wczesnie,ale w dzien duzo spalo,z drugim dzieckiem robilam zupelnie inaczej byla godzina 7,byla kapiel,butelka I spanie,budzila sie miedzy 7 a 8, chyba ze miala problem z brzuszkiem I plakala to ja nosilismy,pozniej herbatka I spanie,i do dzisiaj a mala ma 4 lata przychodzi godzina 7 jest ten sam schemat.Zajmuje sie dzieckiem kolezanki caly dzien,z poczatku dziecko spalo mi 2 razy pozniej zaczela wczesniej z pracy przychodzic to zaczelam go klasc raz na dzien to dawalam malego godzine pozniej spac I przez pierwsze 3 dni maly budzil sie po godzinie I byl do konca markotny,marudny mamie zasypial w samochodzie,a po tych 3 dniach przestawil sie I teraz spi 3-3,5 godziny,a w domu zasypia miedzy 8 a 9 ,I spi do rana,ma 10 miesiecy,ale te piewsze dni byly bardzo trudne dla mnie,moze tez spubujcie bo Adunia bedzie coraz wieksza I wam bedzie coraz trudniej,Magda mam jedno pytanie czy ona wam sama zasypia czy wy ja lulacie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja strasznie chciałam wypracować taki sam rytuał czyli kapiel wieczorna i jedzonko w tym wypadku pierś i spanie...niestety przychodzę z pracy późno bo o 22 - dziecko czeka na mnie często bo potrzebuje chyba czułości przytulenia się pogadania...kąpana jest zazwyczaj koło 21 no chyba że jest mega śpiąca to wcześniej...jakieś 2 miesiące temu miała super okres że zasypiała zaraz po nakarmieniu ją przeze mnie o 22 i potem spała do 8, 9 rano...niestety coś się poprzestaioało i teraz mimo wybudzania rano o 9 ( a spało tylko 5 godz)2 drzemek w ciągu dnia dalej potrafi nie spać do tej nieszczęsnej 4 rano...stwierdziłam że dziecku potrzebny jest jednak sen i już jej nie wybudzam z rana- spi teraz do 10 czy nawet 12 w południe...potem w ciągu dnia drzemki dwie róznie z tym bywa od 20 minutowych do 2 godzin- w ciagu dnia zasypia pięknie- czyli lezy na kocyku i jak się zmęczy to zasypia....ale wieczorem zazwyczaj trzeba polulać na bujaku ( teraz staram się nie bujać tylko jak jest śpiąca to przenoszę do łóżeczka)

      Usuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>