wtorek, 13 listopada 2012

32 tydzień ciąży

No i zaczął się 8 miesiąc...Pozostało 62 dni...Wydaje się takie nierealne, że za dwa miesiące (oby nie mniej!)Adriana będzie już z nami. Już tak bym chciała ją zobaczyć jednak im bliżej porodu tym bardziej się obawiam czy sobie poradzę, jak zmieni się moje życie "po" i inne tego typu rozmyślania pseudo filozoficzne;)

Zdjęcie było zrobione w sobotę bo dziś wyjątkowo nie mam weny:)

Być może moje przerażenie pogłębia brak wyprawki, prawie natychmiastowa konieczność powrotu do pracy po porodzie (4 tygodnie???!) oraz niepowność co do miejsca w którym będę rodzić i koszty z tym związane...Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła odetchnąć i przynajmniej kilka spraw załatwię jak trzeba...


Dobra, dosyć tego narzekania i przejdźmy do konkretów:

Od tygodnia jestem na diecie cukrzycowej, miałam kilka potknięć i chwil słabości aczkolwiek ogólnie chyba jest dobrze gdyż obecnie waga wskazuje 59,50 czyli schudłam kilogram w ciągu tygodnia:)

Obwód się nie zmienił - dalej 99 cm...

O ile w tamtym tygodniu czułam się dobrze, tak od wczoraj czuję się źle...Jestem senna, zmęczona, brzuch twardnieje, stawia się - leżenie nie pomaga, nospa też nie...

Moje jedyne płaskie baleriny (zazwyczaj preferuję lekki obcas lub koturnę) zupełnie się rozkleiły i dziś wyszłam w poszukiwaniu obuwia...Jakie wielkie było moje zdziwienie gdy się okazało że dotychczasowy rozmiar 37 i pół lub 37 jest o wiele zamały...Dziś mierzyłam 38 i ciągle były odrobinę za wąskie...No przecież nie będę kupowała 39, którą notabene ciężko zdobyć jakoże Azjatki mają mniejsze stopy...No i co teraz...Mam gumiaki oraz buty uggi a na zewnatrz jest około 23 stopnie...i nie pada...Japonki + skarpety??? Doradźcie...



Ada w tym tygodniu funduje mi prawdziwe trzęsienie ziemii w brzuchu... Wierci się, kopie, ciekawe czy się odwróci?
 
Na zakończenie znów zrobiłam coś czego nie powinnam - kupiłam sobie kokakolę zero i teraz stoi na stole nieotwarta i mnie prowokuje..Cóż, poćwiczę silną wolę;)
 
 

Czy też w ciąży urosły Wam stopy? Kupowałyście specjalnie większe buty? I co zrobić jak brzuch się stawia a leżenie niekoniecznie pomaga?



10 komentarzy :

  1. może nie tyle urosły, co trochę puchły, ale generalnie może się zdarzyć, ze urosną i już większe zostaną. Dlatego fajnie było jak rodziłam latem, to do końca śmiagałam w balerinach, teraz jak będzie zima, trzeba będzie się wcisnąć w kozaki, samo zakładanie mnie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja licze ze zrobi sie chlodniej to wtedy bede chodziła w najwygodniejszych butach na świecie ugg:) ale na teraz obuwia brak na japonki troche już za zimno na kozaki za goracą...jak nie pada nie bede chodziła w gumiakach:)mam nadzieje ze noga powróci do poprzedniej wielkości bo inaczej na tajwanie bede miala wielki problem z kupnem obuwia...

      Usuń
  2. Mi urosły i kupiłam balerinki roz.40:) porodzie wróciły do normy. A na twardbienia brałam magnez. Ślicznie wygladasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:)
      nie spodziewałam sie ze stopa mi urosnie hehee zdziwienie w sklepie bylo wielkie...oj mam nadzieję ze powróci do swojego 37,5:)

      Usuń
  3. Mi niestety w ciąży stopy nie urosły, a przydałoby się bo mam rozmiar 35 :( Sliczna mamusia z Ciebie. Nie zazdroszcze szybkiego powrotu do pracy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz maleńkie stópki:)Zazdroszczę ale z rozmiarem 35 to chyba nawet na Tajwanie mógłby być problem...ja mam 37,5 i są w sam raz- 39 to o wiele za dużo:)powrót do pracy na pewno będzie bolesny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje stopy są cały czas tej samej wielkości, czasem może wieczorami trochę bardziej spuchnięte, ale całe szczęście butów nie musiałam kupować. Twój pomysł z japonkami + skarpetkami zabójczy ;-)) Koniecznie zrób zdjęcie i wrzuć posta, jeśli się zdecydujesz wyjść na ulicę w takim zestawieniu ;-))
    Co do brzucha to czasem twardnieje, szczególnie wieczorami, lekarz polecił mi łykać nospę forte 3X1 i Aspargin (połączenie magnezu i potasu) w takiej samej ilości. A na wyjątkowe sytuacje, kiedy brzuch robi się naprawdę bardzo twardy dostałam czopki Scopolan. Całe szczęście jak dotąd miałam tylko 2 takie przypadki, kiedy musiałam ich użyć.
    Co do trzęsienia ziemi w brzuchu to mam od tygodnia dokładnie tak samo jak Ty ;-) Już po samej sile tych uderzeń widzę, że Marcelina rośnie i nabiera energii. Na początku jej ruchy czułam jak dotyk skrzydełek motylka, a teraz to jest po prostu słoń w składzie porcelany ;-))
    A że ciągle tak jak Twoja Ada jest nieodwrócona głową w dół część tych mocnych kopnięć ląduje na mojej szyjce i to jest baaaardzo mało przyjemne uczucie...ale co tam, dobrze że się rusza, mamusia wszystko zniesie, choć czasem muszę wziąć głeboki oddech i poczekać aż przestanie ;-) Dziś zaczęłam 33 tydzień i też z jednej strony bardzo się cieszę, że już niedługo przytulę córeczkę, a z drugiej strony jestem przerażona, jak my sobie damy radę z tym wszystkim....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba bym sie jednak nie odważyła założyć skarpetek do japonek...chociaż tutaj generalnie ludzie mają w czterech literach kto jak się ubiera więc nikogo by to nie obeszło raczej...ja brałam magnez teraz mi sie skończył a tutaj nie mają suplementachi magnezu nie wiem dlaczego- mają tylko b12 z popularniejszych...poproszę mamę żeby mi przesłała....niecierpię tych twardnięć...zawsze mi się zdażają jak wracam wieczorem po pracy do domu...no ledwie wtedy chodzę:( Mała kopie strasznie- nie jest to przyjemne niestety ale wolę już to niż gdyby się miała nie ruszać:)oj niewiele już nam zostało czasu...

      Usuń
  6. Urosły mi stopy. Rozklapciały się tak jakby. W dopasowane buty sprzed ciąży już nie wchodzę bo są za ciasne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim przypadku to mogłaby być katastrofa bo rozmiarówka tajwańska nie jest za duża...większość fajnych butów kończy się na rozmiarze 38:(

      Usuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>