poniedziałek, 11 lutego 2013

3 tygodnie

Dziś mijają 3 tygodnie od kiedy Adzik jest z nami i obiektywnie rzecz biorąc chyba nasze życie zaczyna powoli zaczyna się normować...Dalej jestem jeszcze w szoku że to małe stworzenie wcześniej było w moim brzuchu i tak po prostu się wyłoniło i zmieniło wszystko na zawsze...
 

  • Adzik jest dalej przeziębiony, pije syropki ale na wtorek przewidywana jest kolejna wizyta u lekarza...

 
  • Wyeliminowalismy zupełnie mleko modyfikowane (no chyba że jakaś nagła sytuacja nas zastanie lub tatę oświeci że mała się nie najada bo skoro godzinę temu jadała i znów jest głodna to coś nie tak) i od prawie tygodnia Adzia je tylko moje mleko...Ssanie wychodzi jej już prawie dobrze, jeszcze z tydzień i będzie super...Nauka ssania rzeczywiście trwa około miesiąca:) tak jak mówiłyście w komentarzach:)
 
  • Adzik rośnie- już nie mogę liczyć na ulubione pajace w rozmiarze NB lub 56- są za małe...Teraz zostały mi bodziaki i spodenki (oraz skarpetki). Trochę żałuję że nie kupiłam więcej pajaców bo są takie praktyczne na codzień...
 
  • Ulubiona pozycja do spania to ta kontrowersyjna, na brzuszku (Mimo wszystko staram się usypiać ją na pleckach gdyż ryzyko uduszenia jest jednak za duże u tak małego dziecka)...Wszystko się zaczęło od taty, po odbiciu kładł ją na siebie i tak sobie leżeli. Potem w nocy po karmieniu i odbiciu zaczęłyśmy obie tak spać i okazało się że plecki już nie takie fajne jeśli chodzi o spanie. Główkę też zaczyna trzymać całkiem nieźle...
Szczęśliwy Adzik po karmieniu i odbiciu w za dużym pajacu:)

  • Wieczorami Adriankę męczą kolki, płacze i nie chce spać...Przy następnej wizycie u lekarza znów nadmienię ten problem jednak z tego co wiem tu nikt się zbytnio kolkami nie przejmuje. Wcześniej lekarz mówił coś o niedojrzałości układu pokarmowego...

 
Co do mojego dochodzenia do siebie to w tej chwili ważę 55 kilo czyli spadło już 10 kilo! Brzuch nie jest w złym stanie, tylko ta kreska ciemna trochę go szpeci no ale mam nadzieję że z czasem zniknie. Jeśli chodzi o emocje jest już trochę lepiej.
 
 
 Dziękuję wszystkim za komentarze odnośnie mojego baby blusa- bardzo pomogły. W tej chwili jestem już na etapie że nie wyobrażam sobie życia bez Adusi- uwielbiam wszystko w niej a to dopiero początek! Jednocześnie nie wiem jak ją zostawię gdy pójdę do pracy...
 
 
A na zakończenie jakoże wczoraj był początek chińskiego nowego roku- roku węża, nieodłączny element świąt czyli tzw. czerowne koperty w które wkłada się pieniądze i daje rodzinie, znajomym, pracownikom...Adzik dostała w tym roku cztery.
 
 

27 komentarzy :

  1. ojej jak Adka sie zmieniła.... teraz taki pulpecik śliczny i słodki.... ty wygladasz też świetnie jak na tak krótki czas....
    a zdjęcie z tata rozczulajace.....
    pozdrawiam was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adzik strasznie rośnie- tyle słodkich ubranek nigdy nie zostało założonych:( ja wyglagam średnio ale myślałam że bedzie gorzej:)

      Usuń
    2. no grubiutka jest przez co nei wchodzi w ubranka 56 a taka szkoda kilka w ogóle nie zdążyła założyć:)a tata bawi i nosi i rozpieszcza:)

      Usuń
  2. Ślicznie Ci córeczka rośnie. Spanie na brzuszku u rodziców to jest coś co takie maleństwa uwielbiają. Mati też tak spał, a właściwie spaliśmy razem- nie jedną noc :)) Teraz za tym tęsknie, bo już jest coraz cięższy i więcej niż godzinkę nie daje rady- do tego zaraz jestem cała upocona, bo jednak to ciałko trochę ciepła oddaje :)
    Ból brzuszka też się u nas pojawił koło 3 tygodnia, poradziliśmy sobie Delicolem, bo była to nietolerancja laktozy. Poczytaj na ten temat może macie podobnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam takie spanie ale powoli czuję ciężar Ady no i pocenie to też problem...ja zamówię u mamy delicol i mleko wyeliminowałam prawie do zera ale tyel rzeczy ma ukryte mleko w skladzie że nie jestem w stanie wszystkiego wyeliminowac bo zostałyby mi warzywa i mieso tylko

      Usuń
  3. rewelacja :)
    ciesze sie, ze "wracacie" do swiata zywych i ze twoje samopoczucie juz lepiej....przepieknie wygladacie, cala trojka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety radosć przedwczesna dziś miałam atak zapalenia piersi i dalej jestesmy niezorganizowani:(

      Usuń
  4. Cudowna ona jest! ;-) Co do problemów z brzuszkiem to my jutro idziemy do lekarza - jestem ciekawa co nam poradzi. Słyszałam o jakiś probiotykach które mogą brać nawet najmniejsze dzieci - skonsultuję to jutro z lekarzem, bo co drugi dzień Mała się męczy, wygina, pręży, a mi się chce płakać jak na Nią patrzę. No i jutro mamy usg stawów biodrowych. Moje emocje też już wróciły do normy, cieszę się, że u Ciebie też poprawa pod tym względem ;-) No i wyglądasz super! Ściskam mocno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja ma tak samo kupki ładnie robi nawet do 4 razy ale wczesniej sie meczy czasami...u nas usg nie ma moze bylo wczesniej- na razie czekam na 2 dawke szczepionki...zemocjami ostatnio kiepsko znow ale mysle ze sobie poradze:)

      Usuń
  5. Cudowny aniołek :) Zobaczysz z każdym dniem będziesz coraz bardziej cieszyć się z macierzyństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rośnie Ci mała jak na drożdżach ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. A jakie Adzik ma objawy tego przeziebienia? Jesli tylko przytkany nosek to moze to wcale nie zadne przeziebienie. Maluszkom czesto po prostu mleko wpada do noska. Poza tym zdrowy czlowiek tez przeciez czysci nos, to jest fizjologiczne no a male dziecko tego nie potrafi. Pamietam jak sie stresowalam "katarem" u Piotrka a to bylo fizjologiczne. Moze wystarczy po prostu czyscic nosek sola fizjologiczna, aspiratorem i wietrzyc ja na spacerach. Nigdy nie slyszalam o przeziebieniu u noworodka na piersi, a pisalas o przegrzewaniu. No i troche dziwne jest przepisywanie noworodkowi syropow, takim maluszkom daje sie raczej lekarstwa w czopkach ze wzgledu na zoladek, watrobe, ryzyko udlawienia i ulania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. syropki piła pipetką i nawet się nie krztusiła...no i okazało się że to chyba problemy z brzuszkiem a nie przeziębienie...

      Usuń
  8. Niech sie zdrowo chowa szkrabek malutki :)! Sliczne ma oczęta.! A odnośnie przeziębienia to mam podobne zdanie do Nessi , moja Marcycha kicha cały dzien,,.niby przeziebienie, infekcja,....ale niejednokrotnie pomagając jej aspiratorem wyciagalam resztki mleczka,. No i lekarz po osluchaniu i sprawdzeniu gardelka stwierdził ze jest ok, a ze mała ulewa czasami (nawet noskiem/:) to tym bardziej mleczko w nosku zostaje i katarek gotowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byliśmy u innego lekarza (już 3) i teraz ten stwierdził że adzik jest zdrowy a ma problemy z trawieniem co powoduje ze wydaje dziwne dzwieki tak jak by miala nosek zatkany

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Ależ Ona jest piękna!!! - to połączenie wschodniej urody i europejskiej jest w Waszym przypadku po prostu boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)jak pytamy do kogo bardziej podobna to kazdy ma inne zdanie i na razie to po prostu nasza mieszanka chyba a ada zmienia sie z dnia na dzien

      Usuń
  10. prześliczna panienka!!! a mamausia również wygląda rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna jest :)

    zapraszamy do nas!
    http://stylishmammy.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję
    na pewno odwiedzę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne maleństwo i córcia też jest przesłodka! :) Mam nadzieję, że szybko uporacie się ze wszystkimi dolegliwościami Adzika. Możesz zdradzić jaką stosujesz dietę, że w tak krótkim czasie straciłaś już tyle kg? Ja jestem 2,5 tyg po porodzie i pomimo karmienia piersią waga nie chce spadać :(

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz:)

".src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>